milosz, uzytkowniku drogi, a kogo mam za przyklad podawac? Znasz jakis klub w Polsce ktory wiecej inwestuje w szkolenie (4 mln zlotych rocznie), i ktory ma wiekszy w tym staz (8 lat)?
No wlasnie...
Widzisz, problem w tym ze szkolenie i scauting nie jest podstawa sukcesu w pilce noznej...
szkolenie i scauting jest podstawa profesjonalnego klubu. Jednym z elementow.
W naszym przypadku znaczy to ni mniej ni wiecej; bez szkolenia szanse na
regularne sukcesy beda minimalne (zeby nie powiedziec zerowe), ze szkoleniem o regularne wyniki bedzie duzo latwiej, co nie znaczy ze takowe beda zagwarantowane.
Cupial mial to szczescie ze zalapal sie na czasy kiedy za czapke gruszek mogles kupywac najlepszych grajkow z ligi. Ot, tak sie zrodzila potega Wisly. Wojciechowski to kopia Cupiala, jedyna roznica w tym ze trafil na czasy kiedy gwiazdy ligi ida bezposrednio na zachod.
Dlatego te 8 MP (szczerze mowiac MP to zaden sukces), to nic nie znaczy w
obecnych realiach. Sytuacja juz sie nie potworzy; nie bedziemy sprowadzali Zurawskich za paczke kapusty. Nie bedziemy mieli tez za wlasciciela szejka ktory bedzie wydawal po 2-3 mln euro na transfer pilkarza czy dwoch.
Skad wiec wziasc w miare ogarnietych pilkarzy za ktorych nie trzeba placici kokosow? Szkolenie i scauting. Jesli liga nam juz nie daje, to zalatwmy sobie sami.
Lepiej miec 2 mln euro do wydania na 6 pilkarzy, czy 1 mln euro do wydania na 2 pilkarzy?
Szeroko pojete szkolenie nie zastepuje transferow, stanowi tylko dodatkowy strumien ktory zasila kadre. Dodatkowa sama charakterystyka szkolenia (mlodzi pilkarze), sprawia ze jest to dosc latwa droga na pozyskiwanie funduszy. Chodzi mi o sprzedaze.
Nas nie stac na brak szkolenia, bo nie mamy tyle kasy by cala kadre budowac w oparciu o transfery. To znaczy mozemy, ale wtedy bedzie to kiepskiej jakosci kadra, co zreszta... juz wiemy.
P.S
I pamietaj; szkolnie to nie tylko nabory wlasne.
No i jeszcze jedno, pamietasz nasze dyskusje z poczatku 2012 roku? Ergo,
nie widzisz gory lodowej dopoki statek w nia nie uderzy. To ze teraz jeszcze Legia czy Lech nie maja wiekszych sukcesow od Nas, to nie znaczy ze nie zmierzaja prosto w tym kierunku.
Bo wlasnie ze zmierzaja; szkolenie to nie jest cos co daje efekty od razu. W Legii powazna kase na szkolenie (nie myl z sama akademia) maja od wejscia ITI, czyli 2004 rok (chyba). 8 lat to wciaz bardzo malo by rozwinac w pelni szkolenie. To jest proces bardzo dlugotrwaly.
Proces ktory w ostatnich latach (trzech?)
rozpoczal sie takze w Lechu. Jescze 10 lat takiego marazmu i krotkowzrocznosci u Nas, i bedzie Nam blizej do cracovii niz do Legii czy Lecha.
No tak, ale ty zeby zobaczyc gore musisz w nia uderzyc. W gore lodowa znaczy. Powodzenia, Titanica bys nie uratowal
