FraMat napisał(a):

widzę, że na forum narodził się nowy mit: "leżący Genkow".
Każdy kto chce zabłysnąć pisze, że Genkow leży, albo jeszcze się nie podniosł, czy cos takiego.
Nikt nie widział, ze Cwetan naprawdę jest ostro atakowany, przewracany, sprytnie kopany, popychany tak żeby sędzia nie widział.
To nie ważne. Ważne żeby zabłysnąć frazą: oduczyc Genkowa leżenia.
Swoja drogą, Meliksn też często leży i jakos nikt z tych madrali sie nie czepia.
Pewnie dlatego ze nie czepiał się Rosłoń, bóg i wyrocznia dla juzerów z wislakrakow.com
|
radzę ponowne obejrzeć w całości to spotkanie , ja to zrobiłem i odczucia co do gry Genkova tylko się pogłebiły
1) Nawet Brożek tak nie machał rękami jak Genkov , tyle że Paweł robił to na kolegów , a Cwetan na sędziego . Naliczyłem przynajmniej 10 prób wymuszenia faulu w okolicach pola karnego ,
2) brutralnie to grają gracze Korony , piłkarze Legii to przy nich aniołki
3) niestety , ale większość tych ' szczupaków " Genkova wynikała w piątek z jednego - z niemocy . Nie umiesz powalczyć o pikę ? wywróć się , a nuż ze stałego fragmentu gry uda się cos ugrać . Jasne , że Genkov walczył sam w ofensywie , ale popatrz sobie chociaz na to co robił Lewandowski z City . Również walczył sam z obrońcami , ale mimo iż kilka razy został powalony , miał 100% skuteczność podań do partnerów ( 25 takich zagrań ) , pewnie że mógł tak jak Cwetan wywracac się i dyskutować z sędzią , ale narażałby się w większości przypadków na śmieszność . A i żeby nie było - Lewandowski bodajże w spotkaniu z Eintrachtem zachowywał sie bardzo podobnie jak wczoraj Cwetan z jedną - bardzo subtelną różnicą . W starciu z obroncami to on faulował rywali i machał rękami do sędziego , a nie odwrotnie - i to sprawia że jeden gra u nas a drugi w bvb .
FraMat , nie wierzę że nie dostrzegasz róznicy pomięczy 'leżeniem " Meliksona a Genkova . Dla lepszego zobrazowania ' Melikson zawsze kładzie się z piłką , Genkov najczęściej bez . Jeden robi to przez swoją skłonność do przetrzymywania piłki w celu rozegrania akcji , drugi w celu wymuszenia stałego fragmentu gry .
Wystarczy przypomnieć sobie mecz z Pogonią . Sędzia podyktował karnego dla rywali , a 5 minut później Genkov chciał wymusić karnego - choć w tej sytuacji napastnik który ma w głowie " muszę twardo stąpać na nogac i oddać precyzyjny strzał " nie zrobiłby tego . Niestety Genkov w 80% sytuacji w polu karnym nie szuka strzału .