|
Muszę przyznać , że mecz Lech vs Piast przyjemnie się oglądało. I nawet nie dlatego , ze Lech wygrał 4-0 , ale tempo tego meczu było świetne. Momentami szła akcja za akcję i taka piłkę dobrze się ogląda.Jest za mało meczów w naszej lidze w , których jest otwarta gra. Przy takim sposobie grania można się uczyć rozgrywania piłki a nie wybijania jej po autach i kopania się po czołach. Mam nadzieję , że po tej porażce Piast nie zmieni sposobu grania , bo zyska nasza liga jeden zespół więcej , który niezle gra w piłkę.
Taka mnie jeszcze naszła myśl , ze ten mecz był toczony w szybszym tempie niż Legia vs Wisła... Kiedyś , to by było nie do pomyślenia...
Tak sobie myślę o Broszu i on chyba kiedyś prowadził Górnika? Jakoś po Kasperczaku ? Pamiętam , ze miał już wtedy kilka fajnych spotkań , choć wyniki były różne. Naprawdę ciekawy z niego trener.
Ślusorz nie przestaje zaskakiwać. :} Kolejna bramka i jeszcze ta zmarnowana sytuacja sam na sam z bramkarzem... Jest chłop surowy , ale harował wczoraj za dwóch. Cieszy mnie bramka młodego Wolskiego. Możliwe , że będzie go można częściej wpuszczać z ławki.Świetny mecz Murasia , Trałki i Burica , który uratował Lecha od utraty bramki. Trzy punkty na pewno cieszą... Gdyby jeszcze Lech umiał zagrać dwa dobre mecze z rzędu...
|