Griszka30KR napisał(a):

Cytat:
Wystarczy przypatrzeć sie kilku elementom gry z wczoraj:
w pierwszej części meczy wysoki presing, podwajanie krycia, stanie zawodników w środkowej linii bardzo blisko siebie, agresywny odbiór w tej strefie, czego w ogóle nie było w meczach za Probierza.
Rozgrywanie piłki w środku kilkoma krótki podaniami po ziemi, kilkoma szybkimi klepkami bez zbednego podnoszenia piłki, zawodnik otrzymujący piłkę w środku pola, pod presją stojąc tyłem oddaje szybko piłkę koledze bliżej bramki, ale stojącemu o 3-4 metry od niego i wychodzi na pozycję, by zagrać w trójkącie, a jednocześnie trzeci zawodnik stwarza okazje do podania.
Było to męczące i wystarczyło na niecałe pół godziny, ale to wprowadzaliśmy za Moskala
|
I to wszystko w dwa dni....
|
Nie.
Nie w dwa dni.
Ta drużyna grała już dobrze taką pilkę za Moskala, a wczesniej w niektórych spotkaniach za Maaskanta.
Problem w tym, że Probierz chciał zrobic rewolucję w grze a jak któś nie realizował jego poleceń wylatywał poza 18 meczową.
Teraz Kulawik, ktory z pewnością widział co się dzieje, postanowił wrócić do takiej krótkiej piłki.
Nie cwiczyli jej tylko Głowacki, Frederiksen, Sikorski, Quioto.
Z tymi dwoma ostatnimi nie problem: Sikorskiego można pomijac bo jest Genkow i Boguski, a Quioto i tak leczy swoje nerwy.
Frederiksona nie da sie pominąć, choć sądzę, że nawet Jaliens mogłby go zastąpić.
Co do twojej tezy o kasie.... tez na pewno coś jest na rzeczy.

Cos jest też pewnie na rzeczy z motywowaniem piłkarzy przez grupe wyjazdową z Gliwic
