FraMat napisał(a):

Jak nie jak tak?
Wystarczy przypatrzeć sie kilku elementom gry z wczoraj:
w pierwszej części meczy wysoki presing, podwajanie krycia, stanie zawodników w środkowej linii bardzo blisko siebie, agresywny odbiór w tej strefie, czego w ogóle nie było w meczach za Probierza.
Rozgrywanie piłki w środku kilkoma krótki podaniami po ziemi, kilkoma szybkimi klepkami bez zbednego podnoszenia piłki, zawodnik otrzymujący piłkę w środku pola, pod presją stojąc tyłem oddaje szybko piłkę koledze bliżej bramki, ale stojącemu o 3-4 metry od niego i wychodzi na pozycję, by zagrać w trójkącie, a jednocześnie trzeci zawodnik stwarza okazje do podania.
Było to męczące i wystarczyło na niecałe pół godziny, ale to wprowadzaliśmy za Moskala.
|
I to wszystko w dwa dni....
Ja Framat mam inne zdanie na ten temat.
W tym zespole przy takich gwiadkach jak nasze i nastawieniu niektórych ,z jakim przyszli do Wisły, króluje obecnie formuła: Brak kasy=brak atmosfery=brak wyników
I dopóki nie będzie jakiś sygnałów które będą świadczyły o odwrocie tej sytuacji, nie będzie lepiej.
serek.c2 napisał(a):

|
Raczysz żartować - widać było, że grają zupełnie innym systemem. Dopóki była para w płucach wyglądało to o niebo lepiej niż za Probierza. Przede wszystkim wróciła "krótka piłka" i szybki odbiór. Niestety sił mamy na niecałą połowę meczu...
|
Jakim innym? ,jak zwykle sam Genkow z przodu....