Wyświetl pojedynczy post
Agnus
Junior Member
 
Od: 09.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#291
Stary 06.10.2012, 12:23
nesta napisał(a):Wyświetl post
Teraz przyszedl kolega pilkarzy, ktory powie pare zlotych zdan na temat walki i podejscia do obowiazkow. Taktycznie, motorycznie niczego nowego ich nie nauczy no bo skad mialby miec taka wiedze skoro na staze nie jezdzi, w powaznym europejskim klubie tez nigdy nie gral. Ot kolejne stracone miesiace. Trenowac sobie beda jak to sie w PL trenuje od blisko kilkunastu lat. Bialorus, Cypt za moment Slowaca i juz Wegry beda nam coraz bardziej uciekac. No ale w koncu polskie pilkarskie swiete krowy musza miec dobrze, nie moga sie przemeczac i to one wiedza czy trenuja za duzo czy za malo i czy trener jest odpowiedni. Do tego mamy klocka jako dyrektora sportowego, dla ktorego jedyna mozliwoscia oszczedzania jest wyprzedaz, i ktory wraz z zarzadem nie zmienia tego klubu w zaden istotny jakosciowo sposob, kladzie na wszystko lache i nie podejmuje zadnych incjatyw. Jakos nikt nie dziwi sie, ze tak medialny klub jak Wisla od takiego czasu nie ma sponsora na koszulki.

Bedzie bardzo wesolo jak sie okaze, ze te strasznie ciezkie treningi Probierza, po ktorych oni nie moga biegac, okaza sie byc treningami jakie aplikuje sie w kazdym zachodnim klubie. Nie byloby to takie zaskakujace zwazywszy na fakt, ze Probierz dosc czesto bywal poza granicami Polski uczac sie trenerki.

Nie chcac porownywac w tej chwili Petrescu do Probierza to jednak pewne podobienstwa w obu przypadkach zauwazam. Miejmy nadzieje, ze nie skonczy sie to podobnie, ze Wisla za pare lat bedzie wciaz kopac sie po czole, a trener robil gruba kariere.
Kto wie czy tu nie moglby nastapic podobny scenariusz. Owszem trenujemy bardzo mocno, wedle standardow prawdziwego futbolu, tracimy sezon, slabi i lenie odpadaja, ale po pewnym czasie udaje sie zbudowac druzyne, z ktora mozna walczyc w Europie. Nie dowiemy sie w kazdym razie.

Mam ciagle przeczucie, ze w relacji na lini pilkarze - Probierz nic nie jest czarno biale i mysle, ze obie strony maja swoje racje. Mam tez wrazenie, ze tych racji jest wiecej po stronie trenera. Za czesto juz bowiem sluchalem i czytalem jak to polski skorokop jest leniem, jak "profesjonalnie" wyglada polski pilkarski swiat gdzie czesciej mysli sie wodzie i imprezie, a nie profesjonalnym treningu, jak to jadac na zachod wpadajac w tamtejszy rezim treningowy znajduje sie w zupelnie innym pilkarskim swiecie. Mysle, ze historii bylo az nadto, ktore kaza kazde slowa polskich grajkow na temat intensywnosci treningow brac przez palce i dzielic przez cztery.
T. Kulawik na staże jeździ i to za własne pieniądze. A jeśli wydaje Ci się, że trener ME zarabia kokosy to się mylisz. Szkoli się cały czas a jego ostatnia trenerska praca licencyjna dotyczyła psychologii sportu. Nie rozumiem jak można przeprowadzać wnioski o jego braku wiedzy/umiejętności trenerskich po jednym tekście niezbyt wiarygodnej gazetki.
Odpowiedz cytując