|
Kolejny mecz, podczas którego Genkow z Ilievem przeszli obok gry. Nie wiem, czym się sugerowano przy kupnie Bułgara. Dla mnie jest tak: wolny (do kontraktaku nie nadaje się), surowy technicznie, zero dryblingu. Jeśli ma spełniać rolę Bułgarskiego Croucha jest zbyt słaby pod względem siły, rzadko przepycha obrońcę. Jedyna rzecz do której się nadaje, to uderzenie głową po dokładnym dośrodkowaniu. Tylko tego praktycznie Wisła w tym sezonie nie stosuje.
Iliev - wiadomo. Notoryczne kłopoty z kondycją (w ligach zagranicznych starsi zawodnicy walczą przez cały mecz). Zrobi dwie akcje, potem niewidoczny przez większość czasu. Jest kompletnie bezużyteczny i niepotrzebny.
Gdybyśmy mieli jednego dobrego napastnika i jednego dobrego skrzydłowego (bo w tej chwili mimo wszystko oprócz Meliksona, a on wiadomo - casus Uche nie ma kto grać w ofensywie), byśmy wczoraj wygrali, a w lidze bylibyśmy głównym faworytem do zdobycia wymęczonego mistrzostwa Polski przy większym zaangażowaniu pozostałych piłkarzy (z realnym nie zdobyciem 60 pkt w sezonie).
W każdej drużynie najwięcej wymaga się od doświadczonych piłkarzy, czyli u Nas od Pareiki, Frederiksena, Głowackiego, Ilieva, Meliksona oraz Genkowa, a nie od juniorów. W tym sezonie najstarsi zawodnicy zawodzą (zresztą już od kilkunastu miesięcy). Na papierze mamy skład na bardzo wysokie miejsce. Tyle, że forma i zaangażowanie poszczególnych zawodników jest dużo słabsze niż powinno być. W naszej lidze można mieć jednego - dwóch piłkarzy i być mistrzem. Przy odpowiednim wsparciu reszty, a więc kopaczy.
Ogólnie, nędzna Wisła przegrała z kiepską Legią. Poziom naszej ligi z miesiąca na miesiąc jest coraz gorszy i gra Wisły tym bardziej.
|