Wyświetl pojedynczy post
!!IRIVER!!
Senior Member
 
Od: 08.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#233
Stary 05.10.2012, 22:36
KOMINEK napisał(a):Wyświetl post
Myslę że trzeba mieć umiar. Graliśmy na wyjeździe z Legią z którą za Kasperczaka dostaliśmy 5:1,
a poaz tym 2007/08 I liga Legia Warszawa 2:1 Wisła Kraków
2008/09 Ekstraklasa Legia Warszawa 2:1 Wisła Kraków
2010/11 Ekstraklasa Legia Warszawa 2:0 Wisła Kraków
2011/12 Ekstraklasa Legia Warszawa 2:0 Wisła Kraków

Powiecie że Legia słaba a Wisła niby jaka

Jak dla mnie zagraliśmy najlepszy mecz w sezonie.
Do tego by z przyjemnościa patrzeć na grę Wisły to jeszcze daleko, ale jeździć po Wiśle jak po łysej kobyle to przesada

Natomiast co trzba koniecznie zinić to mentalność Genkowa zamast nurkować i się kłócić niech zacznie grać
I na tym, generalnie należałoby skończyć dyskusję. Na Łazienkowskiej, z małym wyjątkiem (2009/10) i hattrickiem Brożka, nie wygrywamy. Ba, nie zdobywamy punktów i zawsze dostajemy dwie bramy w dupę.

Początek był obiecujący, aż nadto. Myślę, że wszyscy byli zaskoczeni tym co widzieli. Potem, niestety Legia opanowała grę i nie pozwalała nam generalnie na nic. Determinacji nie brakowało, może nie biegali do tego stopnia, żeby trzeba było ich znosić z boiska, ale trochę zdrowia zostawili.

Były zalążki "krakowskiej" gry, było kilka ciekawych uskrzydlających akcji, jak dla mnie cała drużyna generalnie zagrała przyzwoicie. Czekaj, który zbiera burę, też tak po prawdzie czyścił co się dało, parę razy był spóźniony, podobnie jak i Wilk, czy Głowa, ale suma summarum - tragedii nie było.
Odpowiedz cytując