|
No strajk się skończył. Nasze paralityki zaczęły nagle biegać i grać (Iliev nagle potrafi przyjąć piłkę). Niestety ale dla mnie to tylko kolejna farsa. Tylko wygrana lub remis - a tak napięły się nasze strajkowicze i gówno urodziły.
Trzeba było trzymać fason i zagrać jak z Pogonią szmaciarze! Popracować 2 tygodnie u kolegi Kulawika i wtedy dać popis.
Mam nadzieję że czas tych gwiazdorów jak Garguła czy Iliev szybko się skończy. Innych zresztą też.
Jestem zniesmaczony tym nagłym przypomnieniem sobie jak się gra i chęcią gry. Jak tu nie wierzyć w spiski? A że nasze niby gwiazdy są słabe to poległy.
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|