nesta napisał(a):

|
Wszystko fajnie tylko marzy mi sie trener, przy ktorym nie bedzie mowy tylko o "umieraniu za Wisle", "walce do ostatniej kropli krwi","gryzieniu trawy", ktory nie bedzie zatrudniony tylko za wislacka przeszlosc, tylko, ktory bedzie mial w swoim cv trenerskie sukcesy, ktory nauczy tych grajkow europejskiej pilki, przy ktorym druzyna bedzie mogla zrobic jakosciowy skok jesli chodzi o taktyke, przygotowanie motoryczne, organizacje gry, co momentalnie wybiloby ja poza archaicznosc polskiej ligi. Ktory bedzie takich menadzerem z prawdziwego zdarzenia na lawce trenerskiej. Charyzmatycznym liderem przy ktorym bedzie mozna budowac stabilny klub, z ktorym bedzie mozna podpisac umowe na lata. Bo tak caly czas uczestniczymy w tym teatrzyku tymczasowosci, ktory wiadomo jak skonczy sie za kilka miesiecy. Bylo juz tu kilku takich w ogole w polskiej pilce, ale przerastalo tych kmiotkow prezesow, zarzadcow, dyrektorow, dzialaczy, pilkarzykow o kilka pilkarskich dlugosci wiec trzeba ich bylo zgnoic i sie ich pozbyc.
|
u nas trzeba wymienić wszystko, zacząć jakby od zera bo zmiana trenara czy kilku członków zarządu nic nie da...