michu-k napisał(a):

|
Ja myślę że zagramy sprytną piłkę nożną. Klepka w środku, do skrzydła, zejście lub dośrodkowanie, Genkov. Dziękuję, Legia 0-2 Wisła.
|
A ja myślę, że zagramy tak jak z Piastem. W ciągu pierwszych 95 sekund meczu 5 wykopów na oślep. Później już spokojnie. Jedno podanie i strata. Generalnie nie będzie zbyt wielu niecelnych podań bo Wisła praktycznie w ogóle nie będzie przy piłce. Czekaj i Głowacki dostaną po żółtej w pierwszych 20-25 minutach. Bez Saganowskiego, który ma farta do Wisły, Legii nie będzie chciało nic wejść (słupki, poprzeczki etc.). Dopiero Kosecki wymusi karnego a Ljuboja strzeli do szatni. Na początku drugiej połowy wyleci za drugą żółtą Głowacki lub Czekaj. Grając w dziesiątkę w okolicach 55-60 minuty Wisła odda pierwszy groźny strzał w kierunku bramki Kuciaka. Niecelny. Zmęczona tą akcją Wisła po 60 minucie zacznie oddychać rękawami i Legia strzeli jeszcze ze dwie lub trzy bramki między 70 a 90 minutą.