Wyświetl pojedynczy post
CMSNero
Senior Member
 
 
Od: 05.2011
Skąd: UK

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#314
Stary 05.10.2012, 09:15
http://www.weszlo.com/news/12148-Fak...e_sie_kibicami

Tekst o Bogusławie Cupiale.

W przeszłości dochodziło do wielu absurdów. Zdarzało się, że członkowie zarządu codziennie po wyjściu z klubu ustalali wspólną wersję zdarzeń przepracowanego dnia. Na wypadek telefonu od właściciela i przepytywania wszystkich po kolei: „Co się dzisiaj działo?". Uznali, że gdyby jeden z nich odpowiedział inaczej, to szef mógłby pomyśleć, że kręcą. A telefonów było sporo, bo – jak być może przesadnie wspominają byli prezesi – w Wiśle nawet sprzedaż juniora nie odbywa się bez jego wiedzy, nie mówiąc o transferach piłkarzy pierwszego zespołu. Pełna kontrola. Jeden z przewodniczących rady nadzorczej zwykł mawiać do prezesów zarządu, upewniając się kilka razy: „Chcesz wydać JEGO sto tysięcy?".

(…)

– On tych kibiców wręcz się obawia – mówi jeden z byłych współpracowników. W kuluarowych rozmowach Cupiał ma nazywać fanów „radą nadzorczą". Pod ich presją zwolnił kiedyś Kapkę, którego kibice Wisły wyzywali od esbeków na meczu oldbojów. Były piłkarz Białej Gwiazdy startował w wyborach do Parlamentu Europejskiego i w oświadczeniu lustracyjnym napisał, że pracował w organach bezpieczeństwa PRL (później w wywiadzie wyjaśniał, że posiadał tzw. lewy etat w milicji, ale nie pracował dla SB).

– Gdyby dziś fani krzyknęli: „Cupiał, wynoś się!", z dnia na dzień rzuciłby to w diabły – mówi z przekonaniem jedna z osób, które sterowały klubem. – Pytałem go kiedyś, skąd bierze się jego obawa przed tłumem. Odpowiedział: „Jakbyś kiedyś przeżył to, co ja, i na twój dom szedłby tłum, to myślałbyś podobnie".


(…)

– Jego koronny argument przeciw rozpoczęciu poważnego szkolenia w Wiśle wygląda tak: „Przyjadą Niemcy i zabiorą naszego najzdolniejszego zawodnika. Zapłacą tylko niskie odszkodowanie, i po co nam to?" – mówi jeden z bliskich ludzi Cupiała. Pół roku temu słychać było opinie, że na jego wyobraźnię bardzo intensywnie podziałał przykład szkółki Legii. Przyglądał się inicjatywie bardzo uważnie. Zobaczył, że skoro wychodzą z niej piłkarze pokroju Rafała Wolskiego, może to być dobry pomysł. Ale w tym czasie nie podjął żadnych starań.
Odpowiedz cytując