wortski napisał(a):

|
Trzeba zając się raz na zawsze wielkimi gwiazdami z zagranicy (z tych co zostali, to Jaliens, Genkow, Iliev i Melikson), bo to w nich leży wina za ostatnie miesiące niepowodzeń. .
|
Ty piszesz, co czytasz?
To jednak piłkarze z zagranicy w wiekszości ciągnęli ten wózek i zachowywali sie profesjonalnie.
To Melikson robił róznicę i to dzieki niemu wygralismy mecze, ktoe wygraliśmy, to Iliev stwarzał swoimi dryblingami przewagę, to Genkow strzelał bramki, to Jaliens nie zadowolił się bieganiem po Błoniach, ale za wszelką cenę chciał wyjśc na boisko.
Byc może nie wszystkim graczom z zagranicy, a przede wszystkim z zachodu, udało sie trzymac taki poziom jaki byśmy chceli (Jaliens, Lamey), ale to oni w wiekszości wykazywali sie profesjonalnym podejściem do piłki.
To polscy piłkarze opier..ają się w większości i jak raz prosto kopna piłkę, uważaja sie za półbogów.
To Polakom zawsze dzieje się krzywda na treningach.
Nie osadzam nikogo personalnie. Czekam na decyzje zarządu, ktore wskażą nam z nazwisk winnych tej sytuacji, oraz czy byli to piłkarze czy trener, czy wszyscy po trochu.