|
Najbardziej śmieszy mnie ubieranie w buntownika Garguły. Przecież on gra na tym samym, jednostajnym poziomie ocierającym się o dno. Czyli jak się zbuntował?
Bunt, to chyba zbyt wielkie słowo. Mi się wydaje, że Probierz zwyczajnie nie zapracował na respekt wśród graczy (być może tylko niektórych). W szatni nie miał do czynienia z nołnejmami, tylko w wielu wypadkach z reprezentantami swoich krajów. Mam wrażenie, że oni szybko zorientowali się, że warsztat w przypadku Probierza to abstrakcja.
Przypomnijcie sobie, że na podobne gruzowisko wszedł Maaskaant, i choć nie jestem jego fanem ani wielbicielem, to doceniam to, w jaki sposób z "bandy nieodpowiedzialnych ludzi" zrobił drużynę. Takiego podejścia ewidentnie brakuje "Fasterowi". Teraz wszyscy podniecają się doniesieniami weszło na temat "buntu" i żałują MP. Jednak w czasie kiedy był w Jagielonii, walili w niego jak wlezie za konflikty z Grosickim czy Frankiem, stawianie się na piedestale i ciągłą chęć udowodnienia, że to on jest debeściakiem.
No i na koniec, w sprawie "buntu", to chciałbym wiedzieć, co zrobił "Łysy" żeby pomóc Probierzowi? Teraz na konferencji z Kulawikiem stwierdził, że będą się sytuacji przyglądać z trenerem i być może podejmą jakieś kroki. A jak było za "Fastera"?
Geniusz w swej istocie może napotkać przeszkody. Niestety, głupota nie jest tak upośledzona....
|