snyrting napisał(a):

Różne głupoty czytałem już na tym forum, ale to jest chyba absolutny top.
Panowie piłkarze nie są od tego aby decydować kto powinien być trenerem Wisły a kto się do tego nie nadaje. Przecież to jakiś absurd. Wyobrażasz sobie jakiekolwiek przedsiębiorstwo, w którym pracownicy postanawiają zwolnić szefa? Jak myślisz, jak w normalnym świecie, zakończyłby się taki bunt?
Skoro piłkarze mają decydować kto ma ich trenować, to może oddajmy im też możliwość przeprowadzania transferów, podpisywania kontraktów, sprzedaży reklam na stadionie, zatrudniania prezesów i innych pracowników klubu. Nie daj Boże Garguła przez niesympatyczną sprzątaczkę nie będzie mógł w pełni pokazać swojego kunsztu.
Jeżeli to wszystko co napisano o buncie piłkarzy okaże się prawdą, to mam nadzieję, że Cupiał także dojdzie do wniosku, że "nie wyobraża sobie współpracy z panem Sobolewskim i Głowackim" i wyśle ich do biegania do końca kontraktu po parku Jordana.
ps.
Dodam, że od samego początku byłem krytykiem Probierza. Zresztą, nie o niego tutaj chodzi tylko o to, że panom piłkarzom pomyliła się rola w tym klubie. Oni tutaj są od kopania piłki i za to im płacą.
|
Zeby daleko nie szukac: Chelsea.
Mlody, zdolny trener, pomysl na rewolucje, odmladzania itp, bunt legend klubu, trenerem zostaje asystent.
Atmosfera w druzynie jest wreszcie dobra. Graja, wygrywają.
Wisła to nie Chelsea, a MP to nie AVB, ale sytuacja jest niemal identyczna.
W konflickie pilkarze Wisly - MP jestem calym sercem za Sobolewskim i Glowackim.
Oczywiscie, ze nie tak to powinno funkcjonowac, ale cytując mitycznego 'pilkarza z pierwszego skladu':
"Czasem tak trzeba..."
PS.
JrQ - zwaz na slowa.