7 kotów napisał(a):

To ze grano przeciwko MP jest jasne.
Ale trzeba sie zastanowic dlaczego. Czy dlatego, ze bylo ciezko na treningach - jak usiluje sie nam wmowic ? Czy dlatego , ze MP to bufon, troglodyta pilkarski i nie umie zbudowac posluchu inaczej jak wrzaskiem ? I pilkarze wzieli sprawy w swoje rece, bo nie potrafili sobie wyobrazic dalszej wspolpracy z nim ?
Jesli jest zgrany team, i nagle przychodzi nowy szef - ktory okazuje sie byc klasycznym idiotom, to najlatwiej sie jest go pozbyc, podkladajac rozne swinie, niz edukowac.
Probierzowi zycze wszystiego najlepszego - jak najdalej od Reymonta. Niech nawet kadre Polski poprowadzi.
A osobiscie uwazam, ze pilkarze postapili slusznie.
|
Różne głupoty czytałem już na tym forum, ale to jest chyba absolutny top.
Panowie piłkarze nie są od tego aby decydować kto powinien być trenerem Wisły a kto się do tego nie nadaje. Przecież to jakiś absurd. Wyobrażasz sobie jakiekolwiek przedsiębiorstwo, w którym pracownicy postanawiają zwolnić szefa? Jak myślisz, jak w normalnym świecie, zakończyłby się taki bunt?
Skoro piłkarze mają decydować kto ma ich trenować, to może oddajmy im też możliwość przeprowadzania transferów, podpisywania kontraktów, sprzedaży reklam na stadionie, zatrudniania prezesów i innych pracowników klubu. Nie daj Boże Garguła przez niesympatyczną sprzątaczkę nie będzie mógł w pełni pokazać swojego kunsztu.
Jeżeli to wszystko co napisano o buncie piłkarzy okaże się prawdą, to mam nadzieję, że Cupiał także dojdzie do wniosku, że "nie wyobraża sobie współpracy z panem Sobolewskim i Głowackim" i wyśle ich do biegania do końca kontraktu po parku Jordana.
ps.
Dodam, że od samego początku byłem krytykiem Probierza. Zresztą, nie o niego tutaj chodzi tylko o to, że panom piłkarzom pomyliła się rola w tym klubie. Oni tutaj są od kopania piłki i za to im płacą.