|
Tak się zastanawiam, co w świetle plotek o zmowie piłkarzy myśli sobie znany z zarządzania twardą ręką, Telefoniką, Pan B.C. Ciekawe jakby się zachował, gdyby cały wydział chcąc zwolnić kierownika, robił sabotaż na produkcji przynosząc straty. Gdyby faktycznie wyszedł na jaw sabotaż w Wiśle, to powinno się to skończyć trzęsieniem ziemi o sile >9 w skali Richtera.
|