sanderuss napisał(a):

Mielismy juz rzad specjalistów pod Marcinkiewiczem, mielismy juz gorące oswiadczenia o nie zostaniu premierem jesli jego brat zostanie prezydentem. Mielismy tez wewnetrzne wojenki w PiSie gdzie było pokazane kto rzadzi ta partia. O i mielismy tez publiczna rozprawe z LPR i Lepperem.
Dzielenie sie władzą jako bezpiecznik przed dyktatorskimi zapedami jednostek, nie udawaj ze nie zrozumiales.[...]
|
Wybacz, że powiem to wprost, ale wydaje mi się, że to Ty udajesz, że nie rozumiesz na czym polega polityka. Czy nie jest to dążenie do władzy dla realizowania swoich pomysłów, koncepcji, idei? Czy pełnię tego można realizować "dzieląc się władzą"? Do tego mam wrażenie, że masz krótką pamięć, zapominając o tym kiedy i w jakich okolicznościach powstał rząd z Marcinkiewiczem na czele, z czego wynikało oświadczenie Kaczyńskiego i dlaczego doszło do odwołania Marcinkiewicza. Nawiasem mówiąc widząc kim okazali się po czasie Marcinkiewicz, Kaczmarek, Kluzik-Rostkowska, Kamiński itp. nie dziwię się Kaczyńskiemu, że przyhamował ich ambicje. Jedyny zarzut, jaki bym wobec mógł sformułować to kiepski dobór ludzi, że tego rodzaju "pierdzący w stołki" bezideowi karierowicze tak daleko u niego zaszli.
Osobiście jestem zwolennikiem rządów prezydenckich vide USA czy Francja, zwycięstwo w wyborach i pełnia władzy a zarazem odpowiedzialności za Kraj. Formuła jaka u nas obowiązuje parlamentarno-gabinetowa zmuszająca zazwyczaj do szukania koalicjantów i pójścia na zgniłe kompromisy, a w rzeczywistości dająca alibi na nic nie robienie, degeneruje tylko Nasz Kraj.