weszlo napisał(a):
Nie jest tajemnicą, że paru piłkarzy od jakiegoś czasu szykowało mały zamach stanu. Rozmawiali o tym między sobą, opowiadali w prywatnych rozmowach, bo ewidentnie im przeszkadzało, że – cytuję – nie czują zaufania trenera i nie ma między nimi chemii. Zapytałem nawet ostatnio jednego z podstawowych zawodników, czy grają przeciwko Probierzowi i… delikatnie mnie zamurowało. – Tak, gramy.
- I nie czujecie, że podcinacie gałąź, na której siedzicie?
- Nie. Czasem tak trzeba.
|
to może by ćwiąkała napisał który taki odważny. Wilk odpada co mozna wywnioskowac z pierwszej czesci artykułu, Melikson by sobie przejebał jakby tak powiedział stawiam na kogoś ...starszego, najbardziej pasował by Iliev ale on juz nie jest podstawowym zawodnikiem.