Wyświetl pojedynczy post
Vinci
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 03.2005
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#110
Stary 02.10.2012, 07:59
Meczu w Warszawie na dzisiaj nie jestem w stanie sobie wyobrazić. Szykuje nam się powtórka z 1:5 z minionych lat. Mam nadzieję, ze nikomu z trenerów ktokolwiek nim będzie, nie przyjdzie do głowy grać otwartej piłki.

W Radiu Kraków wspominali o obecności Wernera Liczki na mecz meczu w Gliwicach. Mam nadzieję, że nie wróży to jego powrotu. Potrafił rozbić samograj Kasperczaka, to aż strach pomyśleć co teraz się stanie.
Po przegranej Warszawie ( bo chyba tak trzeba rozpatrywać szansę obu ekip, biorąc pod uwagę obecną formę), ogranie Jagielloni będzie bezwzględną koniecznością. W innym przypadku strefa spadkowa będzie bardzo nam bliska, co jeszcze kilka miesięcy temu było dla nas kompletną abstrakcją.

Ktoś napisał, że nie przygrywamy z powodu braku woli walki. Zgadzam się z tą opinią. Nam poprostu nie ma kim grać. Zastępcy, którzy w tym roku zagrali w naszym składzie to nie jest poziom górnych rejonów naszej ekstraklasy (o Europie nawet nie ma co pisać ) To jest maks 1-liga.

Strach pomyśleć co nas jeszcze czeka w tym sezonie...
"Kradzione szczęścia nie daje..."
Odpowiedz cytując