Media podawały, że promotorem powrotu Bednarza do Wisły był Rogala. Działo się to wtedy, gdy Cupiał przepraszał Piechniczka, że zatrudnił w Wiśle Basałaja z Holendrami, którzy ośmielili się bronić przed bezwstydnymi pomówieniami. Z obiecanego mistrzostwa za 1/4 ceny Holendrów, wyszedł Cupiałowi Jacek z Michałem w strefie spadkowej. Usunięto z Wisły Basałaja, wszystkich dosłownie, Moskala i nawet trenerów od przygotowania fizycznego, a nie tylko od przyszłej bazy szkoleniowo-treningowej ( całe szczęście, że pozostawiono faceta od murawy, który chyba podpatrzył co trzeba podczas częstych wizyt pracowników Wisły w Holandii) . Jacek demolka ma więc jeszcze co niszczyć w Wiśle. Pytanie czy mu na to pozwolimy

Bo problem nie w samym Bednarzu leży, lecz w Cupiale, który jesli nadal pozostawi Jacka w Wiśle, to ten dokończy demolkę na amen. Pozwalnia wszystko co ma sens i zatrudni tanią silę roboczą, ktora przerobi 100mil zł długu na kolejne 10 dodatkowych co roku. Dlatego tak ważne jest wybicie z głowy Cupiałowi, dalsze używanie Jacka handymana, który potanianiem Wisły polskiej, już sprowadził ją na koniec tabeli, bez szans na redukcje długu, tak teraz, jak i tym bardziej w przyszłości. Obiecanki Rogali i Bednarza okazały się porażką ery Cupiała w Wiśle, więc powinniśmy mu to uzmysłowić, że Bednarz musi odpowiadać za swoje czyny, tak jak i Probierz, lub bardziej nawet, bo obojętnie kto nie będzie trenerem, to nie da rady łatać szkody za Jackiem polującym na wszystko co sensowne w Wiśle. Usunięcie Bednarza z Wisły, to obowiązek kibicowski i właścicielski.