Wyświetl pojedynczy post
Elefant
Senior Member
 
Od: 08.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#266
Stary 28.09.2012, 21:26
arti napisał(a):Wyświetl post
wielka wielka szkoda tej Levadii
Po zapoznaniu się z tymi sprawozdaniami powtarzam i będę powtarzał, że praprzyczyna naszej obecnej sytuacji jest Levadia, a wszyscy którzy to wówczas tak koncertowo sp... powinni trzymać się na kilometr od Reymonta.

Gdybyśmy wówczas awansowali co najmniej do LE co było bardzo realne rok 2009 nie zakończyłby się gigantyczną stratą a część pieniędzy ze sprzedaży została by pewnie przeznaczona na konkretniejsze transfery. A tak z braku kasy sprzedano za ponad 18 mln zł zawodników w 2010 r. a politykę wzmacniania oparto na zawodnikach tanich czy wypożyczonych. W efekcie teraz nawet nie bardzo jest kogo sprzedać.
Inną sprawą są gigantyczne koszty płac i koszty zewnętrzne w roku w którym nie osiągnęliśmy nic w Europie.

Cytat:
Inna sprawa to jak my mamy mieć wpływy (zrównoważony budżet bez dopłaty BC) 40mln pln bez MP, pucharów, sponsora koszulkowego i dobrej sprzedaży grajków?To przeciez bzdura, to śmierdzi kolejną dziurą powyżej 10 baniek.
A czy my przypadkiem w tym roku nie zaksięgujemy sobie tych 20 mln za zeszłoroczne puchary ?
Jeśli tak to a koniec łysy pochwali się niezłym zyskiem Na papierze oczywiście.

Problem pojawi się w przyszłym roku a już na pewno za dwa lata. Opędzlujemy Genkowa, Meliksona Jowanovicia, Chaveza co nam może da 8-10 mln zł do budżetu. I Koniec. Nic nie wskazuje na to, ze którykolwiek z młodych osiągnie poziom Błaszczykowskiego czy nawet zbliżony. Bez pucharów, bez sprzedaży zawodników za dużą kwotę.


Co będzie dalej ? Dopóki będzie parasol wujka, będzie balansowanie na linie z budżetem na poziomie 30 mln zł i środek tabeli. Jak się parasol zwinie, za zasługi pewnie dostaniemy możliwość startu od 4 ligi.
Po odejściu wyżej wymienionych zawodników praktycznie na żadnej pozycji nie będziemy mieć piłkarzy gwarantujących poziom pierwszej trójki, a może nawet ósemki. Nie mamy wychowanków, nie mamy skautingu a żeby odbudować zespół trzeba znacznie większych kwot niż milion euro, które nasz sponsor może w przypływie dobrego humoru rzucić.
Ot żałosny koniec polityki prowadzonej przez ostatnie lata.

Twoje wyliczenia przychodów, jeśli się spojrzy na sprawozdania, są bardzo prawdopodobne. I trzeba je rozpatrywać w kontekście ery po zamknięciu się parasola. A to na pewno nastąpi. Bo trzeba sobie jasno powiedzieć, że ten parasol jest trzymany jednoosobowo. Telefonice jako firmie Wisła nie jest do niczego potrzebna.
Wisła może osiągać dochody w granicach 20-25 mln zł bez sponsora głównego. Plus sponsor + sprzedaż jednego zawodnika w roku to daje nam około 25-30 mln zł. Przy racjonalnym gospodarowaniu w zupełności wystarczy na środek tabeli.
Naszym ogromnym atutem jest stadion. Teraz sprawa frekwencji jest niezwykle istotna a wszystko na co kibice mają wpływ i co mogłoby skutkować obniżeniem frekwencji powinno być bezwględnie przez samych kibiców tępione.
Odpowiedz cytując