KOMINEK napisał(a):

A u nas Boguś po każdym meczy idzie do kasy i zabiera wszystko co wpłynęło
ile razy jeszcze trzeba to wkleić
|
i tu by pasowało obciąć o 50% koszty wynagrodzeń i spróbować również zredukować usługi obce.
na weszło coś takiego znalazłem:
W Widzewie chociaż "bida" jest równiejsza, nie ma takich 5 kominów płacowych jak w Polonii. Już bowiem rok temu właściciel klubu Sylwester Cacek zakręcił kurek z gotówką i najlepiej zarabiający zostali zmuszeni do odejścia. - Założyliśmy, że najpóźniej za dwa lata najwyższe umowy w Widzewie nie będą przekraczały 15 tysięcy złotych miesięcznie - zdradził syn prezesa, Mateusz Cacek (pełniący w klubie funkcję wiceprezesa).
Dziś właśnie tyle (15 tys. zł) co miesiąc inkasuje jeden z liderów łódzkiego zespołu Prince Okachi (21 l.). Zbliżone zarobki ma kapitan drużyny Maciej Mielcarz (32 l.) i są to najwyższe wynagrodzenia w drużynie. Pozostali mają płace od 3 do 10 tysięcy złotych. - Mamy zawodników tańszych, ale to nie znaczy, że gorszych - po każdym meczu podkreślał trener Radosław Mroczkowski (46 l.).
Wydaje mi się, że wynagrodzenie 30 tyś które kasuje/ował Małecki u nas będzie niebawem wysokim uposażeniem w ekstraklasie.