|
Nie powiedziałbym, że mało osób może sobie bimbać, ale osoby bimbające nie zasilą raczej grona protestujących. Naprawdę mam tylu znajomych (głównie znajome), które przed 30-chą raczej pracą nie skalają się, a walizek z wylotu na wylot nie nadążają przepakowywać.
Teraz rozmawiałem ze znajomą, która wróciła po 3 latach z Elche do Polski i twierdzi, że jeśli chodzi o protesty w Hiszpanii to jest grupa radykałów, która protestuje od wielu miesięcy w Madrycie, a tak to dojeżdżają co jakiś czas "zmiany" z reszty kraju.
Ostatnio edytowane przez emj10 : 28.09.2012 o godz. 09:29.
|