|
Im gorzej, tym lepiej. Kiedys to wszystko .......nie i znowu ludzie wyjda na ulice. To takie jedyne pocieszenie, ktore mi przychodzi na mysl. Takie jest po prostu nasze zycie, taki jest swiat. Moga cie gnoic ale po jakims okresie czasu nastepuje bunt, zmiana pokolenia. Nie chodzi tylko o polityke i historie, nawet w kibicowaniu. Kiedys w Lodzi był tylko ŁKS a nagle wyrosl im u boku Widzew. Takze nie ma co cykac jak nie my o nasze dzieci sie obudza. Szkopul tkwi w tym zeby nowa szanse wykrozystac godnie i tu juz mam obawy. Zawsze ci co rzadza i kreuja rzeczywistosc ukladaja ten "nowy swiat" pod siebie. Tak jak nas oddano sowietom po 1945r, tak jak po 89r dalej panuje w Polsce postkomuna. Takze jedyny problem to wykorzystac czas buntu. Z drugiej strony moze zawsze musi byc tak, ze zwyciezy "zlo", bo na przykladzie obecnej Polski, skoro ludzie godza sie na takie zycie jak jest nam fundowane po 89 roku i jeszcze nie nastapil czas buntu to moze takie zycie odpowiada wiekszosci (90%? 95%?) spoleczenstwa. A jak nastapi przebudzenie to nie z czystej checi tylko dla swoich interesow (tak jak rpzy okraglym stole wielcy opozycjonisci z Michnikiem i Walesa na czele zawalczylo tylko o wlasne losy a nie losy calej solidarnosci). Tak wiec skoro zycie takie pasuje az tylu ludziom to chyba te 5-10% ludzi nie jest w stanie stworzyc czegos dobrego i normalnego
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|