1q2 napisał(a):

Pytanie powinno chyba brzmieć - co zrobi Cupiał kiedy klub będzie totalnie niewypłacany - czyli wpływy drastycznie będą mniejsze niż koszty a nie będzie kogo sprzedać by to jakoś zbilansować.
A przecież na to się zanosi.Tak więc o jakimkolwiek 'rzuceniu kasy na wzmocnienia', to ja bym proponował zapomnieć a zacząć zastanawiać się, co będzie z Wisłą która jest ponoć coraz to bardziej zadłużona a do tego ma(nie ponoć) coraz to mniejszą wartość.
|
Najpierw odpowiedzcie sobie co w tej chwili fizycznie jest piłkarską Wisłą.Cupiał nawiązuje do historii, ale:
-Herb sobie stworzył, bo nie ma prawa do tego normalnego T.S u z białą gwiazdą na środku- teraz jest obciachowa korona i piłka a w niej herb.
-Stadion nie jest jego.Ma tylko przy stadionie klepisko treningowe i trochę terenu.
-ma trochę komputerów w strefie kibica, trochę krzesełek , ławek.
-ma zgraję kopaczy, którzy jako całość są warci coraz mniej- ze względu na wyniki.
-no i podobno rzekomy dług do odebrania.
No i teraz pytanie.Co dalej?Samo bilansujący się klub to wyjątek od reguły- tymczasem właściciel ma ambicję zarabiać.Jak ma zarabiać skoro pozbyto się wszystkich wartościowych kopaczy- a wcześniej działano półśrodkami(wypożyczenia), ponieważ nie było kasy na transfery gotówkowe.Bednarz rozsprzeda to co się da.I wrócimy do punktu wyjścia- czyli tego, co zastaliśmy przed Cupiałem.
Tylko czasy trochę inne, większa konkurencją, mniej wartościowych młodych kopaczy, wyższe ceny.
No nic.Zobaczymy kto przyjdzie za Probierza i kogo mu sprowadzą.Cupiał w którymś z nielicznych wywiadów zapewniał, że nie interesuje go "średniak" ligowy, wiec jakąś decyzję będzie musiał podjąć- wóz albo przewóz.Ludzie, doskonale sobie zdajemy sprawę, że tego "długu" to on nie odzyska.
Moim zdaniem, ze względu na to ile zrobił dla Wisły- więc na swój wizerunek- nie powinien rozmieniać się na drobne.Za bardzo chłopa szanuje, by źle o nim mówić, tymczasem boje się, że coraz większa ilość osób będzie miała dość, jego "gorącej głowy' i zmiennych decyzji.Jak ma być zapamiętany, to jako złoty gospodarz- wymarzony dla każdego klubu w Polsce.
aNouc napisał(a):

|
Zacznijmy od tego ze on nie ma tyle w "portfelu" do wydania. Dopiero jakby sprzedał firmę, nieruchomosci, domy, ziemię, auta, papiery wartościowe, zegarki, złoto, oczyscił swoje konta, itd. To jest majątek, a w kieszeni nie ma nawet 1/100 tej kwoty.
|
Wcale bym się też nie zdziwił, gdyby miał trochę pochowanych pieniążków w bankach, które nie ujawniają informacji o swoich klientach
