No tak, ale produkcja kabli to nie klub piłkarski. Kable nie są tak często wadliwe jak pilkarze

I Ciekawe jakie by mial wyniki, jakby zamiast inwestować w nowoczesną produkcję i w profesjonalne zarządzanie zostawił calą robotę żulom spod sklepu, którzy kable robią w jakiejś szopie zbitej z desek.
Do czego zmierzam tam jest wszystko pro, a u nas amatorka. A jest tak dlatego bo TF przynosi kase więc jest zapał, a Wisła przynosi same straty więc motywacji nie ma.