Nie pamiętam gdzie cytowali Koseckiego, ale wypowiadał się kiedyś tam dawno dawno temu gdy nie był jeszcze w PO, że prezesem powinien być człowiek apolityczny, bez poparcia żadnej partii. Koseckiego szanuję i lubię, ale jak dla mnie to śmierdzi POdpuchą i próbą położenia łapska Tuska i jego bandy na PZPN. Gdybym miał prawo głosu i gdyby Kosecki nie posłował to miałbym duży problem z wyborem pomiędzy nim a Bońkiem. Teraz dla mnie wybór jest jasny. Zbigniew Boniek najlepszym kandydatem jak dla mnie. O Zdzisku to nawet nie ma co mówić bo to raczej maskotka nikt normalny nie wybierze ubabranego po uszy Zdziska. Poparcia poparciami ale głosy w tajnym głosowaniu to inna sprawa.
labtec napisał(a):

Nie wiem czy to odpowiedni dział forum, ale prosiłbym Was o obiektywną opinię nt. wyborów na stołek prezesa PZPN.
Lato na pewno nie zostanie już prezesem, nie dostał odpowiedniej liczby głosów.
Dwóch pionków Antkowiaka i Pionka nawet nie wymieniam, bo nie mają żadnych szans.
No i teraz jest pytanie...
Boniek - który ma koneksję, zna języki i jest pewność że wprowadziłby by jakiegoś kuratora i zrobił porządek z całą tą korupcją.
Kosecki - ewidentnie osoba związana z polityką ( poseł PO ), ale nie, nie chce wrzucać na Platformę, tylko zastanawiam się, czy ma szanse?
Czy podczas głosowania na prezesa, głosujący nie wybiorą kogoś apolitycznego?
Kręcina- przy całej mojej , jak i Waszej niechęci do tego spasionego chlora, czy on jednak nie ma największych szans?
Jako sekretarz związku, czy kim on tam jest - może wiele. I wiele na pewno naobiecywał baronom jak i klubom.
Jak Wy to widzicie?
|