|
Poziom gry zawstydzający, z obydwu stron, ale to co Wisła zaprezentowała to trudno było wytrzymać 10 minut by to oglądać. Już w pierwszym meczu z czwartoligowcem nie oddaliśmy strzału w pierwszej połowie, z Wartą to samo co pokazuje że mamy drużyne na poziomie właśnie Warty z tym, że z trochę lepszą kondycją.
O kilku naszych:
Miśkiewicz - dwie groźne sytuacje bardzo dobrze wyjął, ma niezły refleks, ale gra nogami wręcz zastraszająca. Z taką grą nogami nie dziwie się ze we Włoszech nie byl w stanie zaczepić sie nawet w niższej lidze.
Frederiksem - gość dla mnie jest fatalny. FATALNY. Często dostaje dobrą piłkę i ma cały korytarz przed sobą to nie jest w stanie nawet dośrodkować, bo mu piłka ucieknie albo za boisko albo na aut kiedy jest nieatakowany.
Para stoperów - to chyba najmniejszy w tej chwili problem w tej drużynie. Nie ze oni jacyś wybitni, ale w innych formacjach jest jeszcze gorzej. Jestem nawet w stanie stwierdzić by grać tą dwójką, bo w tym sezonie i tak nic nie ugramy, a dwaj stoperzy dość młodzi i może ktoś się nabierze na jednego z naszych stoperów na koniec sezonu i trochę kasy wpadnie.
Środek pola - nasz największy mankament i piszę to już od dawna. To właśnie przez ten środek tak mało sytuacji w meczu stwarzamy. O ile Jaliens całkiem nieźle się prezentuje bo ma przyzwoitą technikę. To Wilk jest dramatycznie słaby. Co z tego że walczy jak grać nie potrafi, nawet w mistrzowskim sezonie był rezerwowym, a grał dopiero w pierwszym jak już mieliśmy mistrza pewnego. Teraz sobie sprawdźcie jakie wyniki były. Prawie same porażki. Później następny sezon i Wilk wchodzi na stałe do środka pomocy i mamy ósme miejsce plus ten sezon gdzie środek gra zawstydzająco.
ps. Kto gorszy Sikorski czy Beto, nie wiem, trudny wybór, ale wiem, że obu sprowadzał Bednarz...
|