|
Z tego meczu zapamiętam:
1) dwa karne - oba piękne inaczej,
2) Probierza "motywującego" Quito za w sumie przyzwoitą akcję ( niby czemu miał podawać skoro i tak nikt nie wykorzysta)
3) sędziego kretyna
4) umęczonego Meliksona...
5) wywiad z Trochimem po meczu - mimo, że chop ewidentnie nie przeczytał wielu książek to wie po co ubiera koszulkę klubową. A jak przegra to nie jest to chyba dla niego kolejny mecz w sezonie.
Na plus o dziwo znów Q. Nie wiem, zmienił dilera, miał objawienie czy co ale on po raz kolejny zagrał wręcz dobrze a co ważniejsze z ambicją i z jajami. Ok, rękę w polu karnym zaliczył ale ogólnie pozytywna postać w dniu dzisiejszym.
Ostatnio edytowane przez rafkur : 25.09.2012 o godz. 16:47.
|