uzytkownik_forum napisał(a):

|
jest z pewnością najdroższym graczem w klubie.
|
O ile Maor nie podpisywał nigdy drugiego kontraktu z Wisłą ( a chyba sie nie myle i tego nie robił ) to Guła jest na pewno droższy, nie wiem czy nie ktoś jeszcze, jak Q na przykład, ale tego to juz pewien nie jestem.
Cytat:
|
Z drugiej strony ile klubów może się takim osiągnięciem poszczycić? Za Uche mieliśmy kilkaset tysięcy, więc można to uznać za sukces. Nam przecież nie o prowizje chodzi, a o bezpośredni zysk i do tego musimy dążyć.
|
No zazwyczaj ten bezpośredni zysk jest wprost proporcjonalny do przyszłych. W takim sensie, że jak sie ma grajków, których mozna drogo sprzedać, to jest większa szansa, że i w przyszłości będzie sie z tego czerpać. Bo tak juz jest ze zazwyczaj dobzi sa drodzy, a slabi tani, a jak ktos jest dobry, to jego kolejne transfery beda wartosciowe, z kolei jak jest slaby, to nie beda. Oczywiscie jest troche wyjatkow. I jak najbardziej zgadzam sie, ze bezposredni zysk jest najwazniejszy, ale bez systemu szkolenia tego tez nie bedzie.