|
Problem właściwie jest cały czas ten sam. Od kilkunastu lat, no może z małymi wyjątkami, czekamy na trenera, który zrobi różnicę.
To popularne stwierdzenie używamy praktycznie wyłącznie do oczekiwań odnośnie przychodzących do nas piłkarzy, licząc że nas zbawią, i że zaczniemy nagle grać jak Barca. Kilku ciekawych piłkarzy się już przewinęło na Reymonta, ale wyników oszałamiających jakoś nie było.
Trener to ~70% wartości drużyny i dopóki Cupiał tego nie pojmie to będzie przepłacał na kolejnych "rokujących" speców rodzimej produkcji.
|