Dawno się tu nie wypowiadałem, ale ten temat w którym właśnie zamieszczam swój wpis nie ma racji bytu... Gdzie my mamy jakąś politykę transferową. Przed sezonem Bednarz mówił, żer mamy problemy finansowe i będziemy stawiać na swoich zawodników oraz Polaków w celu zwiększenia identyfikacji kibiców z klubem. Mówił, że mamy bardzo dobrych wychowanków Czekaja i Bruda. Spójrzcie gdzie jest ten co miał być filarem drugiej linii (przypominam w ŁKS). Popatrzcie jakich mamy Polaków? Sikorski? Autor pudła dziesięciolecia... W dobie głoszonego wszem i wobec kryzysu grając tylko na 2 frontach inwestujemy w 3 bramkarza po Pareiko i Jovanicu, który notabene i tak nie dostaje szansy gry choćby z amatorami w PP. Mając w odwodzie kilku swoich młodych napastników m.in.: Szewczyka, Kamińskiego czy Karłowicza inwestujemy Quito którego i tak nie wykupimy z braku $$$. O i kolejny Polak Jan Frederiksen. Bednarza niektórzy rysują jako "czyściciela" . Kogo on wyczyścił z kadry Wisełki? Kurto, Lamey, Paljić, Diaz, Jirsak, Nunez, Biton

Panowie i Panie nie ma grama zasługi Łysego w tym, że nie widzimy ich w bieżacym sezonie w Naszych barwach. Czemu ten wspaniały czyściciel nie pozbył się Jovanicia, Jaliensa, Garguły? Czemu wobec zapowiedzi Probierza, że będzie chciał wprowadzić system 4-4-2 lub 4-3-3 wytransferował 2 skrzydłowych? W tym jednego regularnego reprezentanta kraju kupionego za 450 tysięcy oddał za 300 000

Więc proszę nie mówić, pisać czy nawet nie rysować obrazków opisujących politykę transferową Wisły. Bo takowa nie istnieje..