|
Belzebub, rozpisałem się, ale nie będę robił konkurencji dla mainstreamowego wątku w temacie.
"Komfort", który opisywałem przedstawiłem to ułuda, podobnie jak minimalna pensje. Jedno i drugie przyczynia się do tego, że tworzymy kolejne wielkie pokolenie "working poor" zamiast wyciągać jak najwyższy odsetek populacji do zarobków w okolice mediany-średniej krajowej.
Może i sam biedy nigdy nie odczułem, ale uwierz mi, że w podstawówce kanapkę, czy jabłko pożyczałem nie raz, a teraz mieszkając (może trochę przesadzone z tym mieszkaniem) na peryferiach w jednym z najbiedniejszych regionów Polski widzę obrazki z okolic Warszawy z połowy lat 90-tych.
|