Fergusonowi szemrane interesy nie są obce (transfer Bebe), więc sądzę żeby się potrafił w naszym piekiełku odnaleźć

.
Probierz został postawiony/sam się postawił w bardzo trudnej sytuacji: na skrzydłach o które chce oprzeć grę Wisły ma obrażone gwiazdki, które mam nadzieję przy najbliższej okazji zostaną z klubu pożegnane. Pierwszy gwiazdor z Serbii, który po 60 minutach gry oddycha rękawami, kontrakt ma bardzo wysoki a pozytywnych efektów jego pracy na boisku za bardzo nie widać taka nasza wersja Ntibazonkizy, wielki minus dla Valckxa za jego sprowadzenie. Drugi gwiazdor, czujący się aktualnie Żydem obraził się na nasz klub bo go nie puścił za pół darmo do skąpych Szkotów, gdzie czułby się jak u siebie w domu. Możecie sobie go tam chwalić, że to najlepszy piłkarz w naszej historii, ja jak go widzę w koszulce Wisły to tak samo mi nie dobrze jakbym Gargułę widział. Mam nadzieję, że Honduranin trochę zmądrzeje po dyskwalifikacji i zastąpi pracowitych skrzydłowych.
Gra Wisły za Probierza niewiele się różni od gry za schyłkowego Maaskanta, Skorży czy też Moskala, co według mnie dowodzi, że problem jest w grajkach nie trenerze.