kpn napisał(a):

Nie rozumiem co Cie tak smieszy?
Te Wasze strzały celne to na wyrost, bo Machaj bardziej podawał do Pareiki niż strzelał. W pierwszej połowie to nawet nie truchtała Lechia tylko stała. W drugiej połowie jak Wisła troche siadła dopiero pozwoliła Lechii troche pokopac na jej połowie. Wisełka zagrała słabo, a Lechia? Dno i nie ma co tutaj owijać w bawełne. Jedeny plus to Kacprzycki.
|
Zagraliśmy dobry mecz? Nie.
Lechia nas cisnęła w drugiej połowie? Cisnęła.
Pisanie, że zdominowaliśmy Lechię to zwykłe .......enie. Spotkały się dwie równorzędne drużyny i wynik mógł pójść w obie strony. Mamy trzy punkty i bardzo nam się one przydadzą z taką grą, ale nie róbmy z tego wielkiego tryumfu wiślackiego oręża i myśli trenerskiej Probierza. Zachowajmy szacunek dla rywala i oddajmy Lechii co ich.
Ten mecz miał (od strony sportowej) dwa pozytywy:
- trzy punkty
- brak Garguły na boisku, a nawet na ławce (i oby tak już zostało).
Niestety, zostawienie Probierza to błąd i jeszcze będziemy go żałować.