Dawno nie widziałem tak źle grającej Wisły. Przy tak słabym przeciwniku powinniśmy zdominować całą grę a wynik 1:0 tłumaczyć murowaniem bramki przez Lechię.. Było inaczej.
1. Brak zupełnie pomysłu na grę ofensywną, oprócz jednego schematu uruchomienie Genkowa wrzutką w pole karne i dryblingi Meliksona w środku boiska, nikt się nie podłącza pod akcję...dobitna akcja Szewczka, gdzie nie ma komu zagrać ... trojka Wisły wbiega po kilku sekundach pod pole karne (może nie wiedzą że można atakować większą liczbą zawodników

)
2. Brak podłączenia się obrońców pod próbę ataku pozycyjnego.. zostawało 4 obrońców i 1-2 zawodników Lechii na Wiślickiej połowie w momencie naszej próby ataku !!!...pilnowaliśmy w czwórkę dwójkę zawodników,
3. Brak próby strzałów z 16-20 metrów...lepiej zagrać do tyłu
4. Brak zrywu na skrzydłach...lepiej zagrać do tyłu
5. Brak wyjścia pod piłkę pomocników ....rozkładamy ręce że nie ma komu zagrać i zagrywamy do tyłu...
Nie wiem, czy ja oglądałem inny mecz, niż Ci którzy chwalą Wisłę za grę ale dla mnie Wisła Probierza nie ma zupełnie pomysłu na gre. W II połowie to Lechia atakowała, my skupiliśmy się na probie bez pomysłowego wbijania piłki na Genkowa (który jest sam i nie ma komu zagrać). Obserwowałem Probierza i jego nerwowe reakcję na straty Illieva, pytanie po co wpuszcza zawodnika skoro co chwila tracił piłkę.. No i jego reakcje aby uspokoić grę... te wszystkie akcje były jak w zwolnionym tempie... Nie jestem pewien czy brak inteligencji i koncepcji w rozgrywaniu piłki to wina trenera czy piłkarzy. Przecież coś oni ćwiczą na tych treningach ... pytanie jakie sobie zadałem to jakie schematy czy koncepcje na grę ćwiczą całymi tygodniami ..