ziz99 napisał(a):

No bez przesady. Żeby klepać, to nie potrzeba nadludzkiej techniki, a przede wszystkim umiejętność poruszania się (gry bez piłki). Drybling jest akurat tutaj zaprzeczeniem, czyt. zagraniem awaryjnym. No i jeszcze jedno, trzeba więcej myśleć podczas gry
Zbieranina chłopaków na poziomie B-C klasy po kilku tygodniach ukierunkowanego treningu "chodzi" na boisku aż miło, więc panowie (część z nich) ze stażem reprezentacyjnym nie powinni mieć z tym problemu.
|
Tu się z tobą nie zgodzę, bo grałem troszkę w piłkę i wiem jak to na boisku wygląda. Może chodzić piłka miło na treningu i może klepanie wychodzić na własnej połowie. Ale atak pozycyjny i ciągła klepa na połowie rywala to jest już inna bajka. Do takiego stylu gry trzeba dobrać piłkarzy, lub dłuuugo trenować z nimi ten element gry. To musi działać jak jeden organizm. Szybkie tempo, koncentracja, pewność w zagraniach.To cechy dobrej klepy. Wystarczy, że jeden się pomyli to masz kontrę, jeden gra w tym elemencie słabiej a już pod pressingiem pośle lagę!
Takie moje zdanie. Nie wierzę, żeby w tym składzie Wisła grała klepą. Ty widzisz klepiącego Wilka?
