Wyświetl pojedynczy post
Bobek90
Senior Member
 
Od: 11.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#19312
Stary 22.09.2012, 16:12
Wzruszajace. Dziecko zaczyna rzucac kamykami, i potem biegnie z placzem ze ktos tymi kamykami oddaje...


Napisales:
"Odpowiem niepytany - bo wiem, do czego pijesz - to, ze Rychowi, Zdzichowi i Bobosławowi przylepisz wspólną etykietę, ubierzesz w jednakowe fartuszki, nie oznacza, że przestana mieć własne interesy i nie przestaną się różnić.
A prościej, po erasmusowemu: "europa narodów" nie jest przyczyną wojen, tak samo, jak nie uchroni przed wewnętrznymi konfliktami tytuowanie czegoś "unią" czy nawet "południową słowiańszczyzną". Przytaczasz z jakimś zboczonym zamiłowaniem te "zjednoczone stany" jako pierwowzor, które pasują do wielokulturowej Europy jak pięść do nosa. W sumie czego innego spodziewać się po fanie erasmusa.
PS. Mam nadzieję, że odpiszesz mi w esperanto albo przynajmniej po angielsku."


Ergo, ja sie tylko dostosowalem do poziomu twojego postu. Czyli; bez konkretow i forumowe zlosliwosci. Ot, wychodze z zalozenie ze na powazne posty odpowiadam powaznie, na niepowazne odpowiadam niepowaznie.

--------------------------
Jesli ktos jako argument przeciw federacji europejskiej uzywa upadek Imperium Rzymskiego, to ja jako argument przeciw nie-federacji moge sobie podac Hitlera.
Pisze tez to: "Nie jest to moj argument za federacja; jest to pokazanie Arapho ograniczenia wynikajace z jego toku myslenia..."
I Arapho, tak samo jak ty, nie ma prawa teraz plakac z powodu niemilych slow. Jak sie troche cofniesz, to zobaczysz ze kolega Arapho, dokladnie tak jak ty, zaczal swoja interwencja od rzucania kamieniami. Z tym ze wiekszymi.

--------------------------
Proponuje tez abysmy nie bawili sie w komunistow, i nie robili z kupy czekolady. Jaka by nie byla ta idea na papierze, fakt jest taki ze w przeszlosci stawianie narodu na piedestale, czesto prowadzilo do oplakanych skutkow. Darwinizm spoleczny i te sprawy. Czyli niejako, Lebensraum hitlerowski mial swoj poczatek wlasnie w takim nacjonalizmie "narodowym".
Nie bylo Europy narodow, byla Europa rywalizujacych narodow. Malo tego, nawet ta mityczna Europa narodow (taka z ulotki) nie ma dzisiaj juz racji bytu. Europa potrzebuje koordynacji, a nie chaosu.
Niektorzy z was powoluja sie na okres po 45, jako model. A ja sie pytam, co to za model? Europa wtedy byla nikim. To USA i ZSRR decydowaly o losach swiata.
Ostatnio edytowane przez Bobek90 : 22.09.2012 o godz. 18:04.