Wyświetl pojedynczy post
Bóg Trybun (objawion)
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 11.2007
Skąd: z pewnej arcyskromnej oprawy

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2711
Stary 22.09.2012, 13:01
Przede wszystkim dramatem "Pana Michała" jest nieumiejętność wprowadzenia do konstruowania ataków większej ilości niż 3 zawodników. Ten czwarty to oczywiście biegający na szpicy Genkov, ale on chcąc nie chcąc atakuje, taka jego rola.
Drużyna dzieli się na dwa zespoły. Jedyne, co w miarę udało się wypracować, to gra na boku w trójkącie (widać schemat, Frederiksen i Burliga wbrew temu, co piszą w analizach, nie idą do przodu w ciemno, włączają się w dobrych momentach [tylko co z tego, skoro reszta zespołu nie przesuwa się w kierunku piłki, jaka korzyść dla drużyny?] - gorzej spisuja się w obronie, w której jest koszmarny bałagan i brak zespołowej postawy).

Prześledźcie sobie na spokojnie jak to u nas funkcjonuje i jaka to różnica z Wisłą Moskala.
Dziwnie też zachowujemy się po stracie, zespół zamiast zawężać pole znów dzieli się na jakieś sekcje - sekcja dzików, która atakuje gościa z piłką, sekcja cofajacych się w kierunku własnej bramki i oczywiście sekcja plażowa, czyli stepujemy w srodku pola.

Jeszcze raz napiszę - szkoda, ze w parze z charakterem Probierza nie ida jego zdolności trenerskie.
są kibice i kibuce, Kraków wiedzie prym w tej sztuce

Odpowiedz cytując