|
Najeżdżam na Probierza, bo nie uwazam go za dobrego trenera, a przynajmniej nie przystajacego do Wisełki, ale w głebi ducha modlę się, żebym sie mylił, żeby nagle okazało się, że jego praca w perspektywie zatrybi, ze drużyna zacznie grac swoim niepowtarzalnym stylem, że widac będzie w grze jakąs myśl, jakiś cel, jakąś pewność, że nie będzie przypadkowego biegania, przypadkowego kopania, przypadkowego ustawienia.
Doamne, te rog...
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|