syryls napisał(a):

|
Pamiętam jak Maaskant z Lechią zmienił wariant gry, my graliśmy z kontry cały mecz(chyba było ponad 5-6 setek w meczu) a Lechia grała atakiem pozycjnym, z tym że nie murowaliśmy bramki, a Probierz dalej w uparte stawia na cholerny atak pozycyjny, trener myśli że jak zmieni skład to wynik będzie lepszy, otóż nie, dla mnie Probierz jest taktycznym półgłowkiem
|
na co?
chłopie, taktyka to nie to samo co rozmieszczenie graczy na boisku (tak samo, jak ofensywny styl nie zależy od ilości nominalnych napastników).
Ustawianie na boku Meliksona, który
SAM mówił o tym, że najlepiej czuje się schodząc z lewego skrzydła do środka pola, nie jest złe - zły jest pomysł magistra Probeiro, żeby dwójka zawodników, których głównym atutem jest drybling, przegląd pola i gra na małej przestrzeni robiła za klasycznych skrzydłowych - ot, takich, do
"wrzucania pił na 9".
Poza tym, jest faza ataku i obrony, w obydwu nasi "skrzydłowi" niemal nie istnieją przy wysokim pressingu - długie piły i tempo rozgrywania akcji (klasyczne probierzowe "na jeźdzca" ) nie pozwala tym zawodnikom zaistnieć na boisku.
Atak pozycyjny to był za Moskala.
PS. Tym postem nie bronię mentalności piłkarzy ani nie deprecjonuję mentalności trenera.
Niestety, umiejętności nie zawsze chodzą w parze z charakterem.