FraMat napisał(a):

Moskal pewnie doskonale wiedział, że na takim etapie budowania drużyny i jej stylu, jakakolwiek inna gra w Liege skonczyłaby się wp..lem.
Pewnie wolał zabezpieczyć tyły i liczyć na łut szczęscia z przodu, żeby zachowac remis, który dawał punkty do rankingu, niż otworzyc sie, dostać bęcki i odpaść z wielkim hukiem bez dodatkowych punktow w rankingu.
Też uważam, czemu dawałem wielokrotnie wyraz od marca, że należało zostawić Moskala.
Mogł dalej wypracowywać i utwierdzać ten styl, ktory został już wprowadzany przez Maaskanta i w kolejnych okienkach wymieniac ogniwa w druzynie na coraz lepiej pasujące do tego stylu.
W lidze Moskal wygrał 2 mecze, 1 zremisował, 3 przegrał, ale gra była rokująca na przyszłość
Probierz ma jak na razie gorsze wyniki ni mówiąc o stylu, ale nadal jest w klubie.
O co chodzi?
|
Tez tak jwazam - zwolnienie Moskala to był sabotaż, za który płacimy do dziś. Przyszedł Faster, ktorego niczego nie poprawił, a wiele popsul, choćby ten styl gry.
A do thechrisa-Ktoś kto porównuje Wisle z wiosny 2012 do Wisły z lat 2002-2005 żyje w oblokach czeskiej wódki.
A skuteczność przy Genkovie jako napastniku...o czym my mowimy...