thechris napisał(a):

Mnie bolą do dziś po "pokazie" antyfutbolu w Liege. Takiego bronienia 0:0 nawet Vaalerenga nie odwaliła w Krakowie jak Wisła w Belgii. Tylko, że Norwedzy mieli plan dojechać na 0:0 do karnych i awansować a Wisła miała plan dojechać na 0:0 do końca i... no i chyba odpaść.
Skuteczność? W tym meczu pierwszy strzał oddaliśmy coś koło 75 minuty... Niecelny. Faktycznie, zęby nie bolały... bo po prostu same wypadały.
|
Moskal pewnie doskonale wiedział, że na takim etapie budowania drużyny i jej stylu, jakakolwiek inna gra w Liege skonczyłaby się wp..lem.
Pewnie wolał zabezpieczyć tyły i liczyć na łut szczęscia z przodu, żeby zachowac remis, który dawał punkty do rankingu, niż otworzyc sie, dostać bęcki i odpaść z wielkim hukiem bez dodatkowych punktow w rankingu.
Też uważam, czemu dawałem wielokrotnie wyraz od marca, że należało zostawić Moskala.
Mogł dalej wypracowywać i utwierdzać ten styl, ktory został już wprowadzany przez Maaskanta i w kolejnych okienkach wymieniac ogniwa w druzynie na coraz lepiej pasujące do tego stylu.
W lidze Moskal wygrał 2 mecze, 1 zremisował, 3 przegrał, ale gra była rokująca na przyszłość
Probierz ma jak na razie gorsze wyniki ni mówiąc o stylu, ale nadal jest w klubie.
O co chodzi?