|
Eeee, no , bez cudów. Nikt tu nie twierdzi, że Kaziu Moskal to trener - wybawienie dla Wisły, ale twierdzenie z kolei, że za Kazia graliśmy większą padakę niż teraz nie świadczy najlepiej o wzroku autora wypowiedzi. Bramek było mało - to prawda. Teraz też nie strzelamy.
Graliśmy piłkę w której widać było jakiś pomyślunek, założenia. To był od dawien dawna okres najładniejszej gry Wisły - sam % posiadania piłki wskazuje, że coś z nią umieli zrobić przez te 70% czasu meczu, jakoś do siebie podawali, nie tracili co minutę itp.
Na początku myślałem, że zmiana z Kazia na Probierza jest bez sensu bo bez wpływu na grę.
Teraz wiem, że to było idiotyczne posunięcie. Nawet jeśli z Kaziem nie bilibyśmy się o MP to przynajmniej zęby by nie bolały od patrzenia na ruchy Browna , jakie obecnie prezentują piłkarze Wisełki na boisku.
|