Wyświetl pojedynczy post
szprotson
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 06.2005
Skąd: z boiska

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18
Stary 20.09.2012, 21:14
Marszałku, ja chyba rozumiem to co chciałeś napisać, ze piłkarz ma w momencie wyjścia na boisku myśleć jedynie o meczu,a nie o tym kto komu gdzie przyznał bilety czy też czy przyszedł przelew. Z drugiej strony rozumiem też stanowisko piłkarza, który powie tak jak Konrad pisze, że "tu trzeba zapłacić i tutaj a ja nie mam z czego". (ale pikarz też powinien być realistą i np. potrafić przewidzieć sytuacje ze przydadzą mu sie jednak pieniadze na koncie,a jeśli ich tam nie ma, zawsze może przecież pożyczyć od kolegi. Niech sobie piłkarzyki poczytają wywiady z byłymi piłkarzykami co życie brali garściami a teraz floty brak, bo prze.......ili na "zabawe".)
Wiadomo, ze takiego Meliksona jak zatrudnialismy to Wisła była w innej pozycji finansowej niż teraz, inne były wypłaty inne były REALNE cele i założenia na sezon. I taki Melikson zapewne chce odejśc, wiec jakikolwiek spóźniony przelew jest dla niego ratunkiem, bo może popłakać sie w mediach i ktoś może go gdzies weźmie, bo z niewolnika nie ma pracownika. a to że o piłce zapomniał...to wina trenera. On powinien go IMHO wziąść za fraki i przypomnieć ze tu ma grać w piłke a nie płakać ,i dzięki dobrej grze będzie mu łatwiej pójśc do dobrego klubu(tylko czy On chciałby isc do dobrego klubu czy może do Plonu Garbatka byle by dobrze płacili)
Podsumowując potrzebujemy piłkarzy którzy chcą przede wszystkim grać w piłke najlepiej jak potrafią (tyle że tacy są do 3 ligi potem miłość do piłki zmienia się w miłośc do pieniadza)
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno

Odpowiedz cytując