Wyświetl pojedynczy post
Mareq
Senior Member
 
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#19235
Stary 19.09.2012, 23:09
Cytat:
Jaki interes mogą mieć Niemcy w stosunku do Polski? Żaden. Chyba że myślimy o odzyskaniu ziem zachodnich...
na pierwszy strzał

,,Wymiana handlowa Polski z Niemcami rośnie pomimo kryzysu. W 2011 roku tempo wzrostu eksportu do Niemiec wyniosło 14 procent, a łączne obroty sięgną 68 miliardów euro – to kolejny rekord.''

http://www.dw.de/dw/article/0,,15638632,00.html

drugi

Obecnie to 27 głosów w Radzie Unii (w przyszłości 1+38 mln obywateli). Ilość którą nie warto gardzić, w szczególności, że Polakom łatwiej zaakceptować germański styl urządzenia Unii(ordnung) niż np. Włochom czy Hiszpanom(mam na myśli mentalność). Oczywiście poparcie polityczne na forum Unii(czy szerzej - współpracy europejskiej) nie zawsze trzeba przeliczać na liczbę głosów a czego przykładem jest operacja w Libii, gdzie(jak się wydaje) stanowisko Polski i Niemiec zostało wcześniej wypracowane i Niemcy mieli pewną formę usprawiedliwienia na swoją w tej operacji nieobecność.

trzeci

Niemcy są drugim co do wielkości importerem gazu. Jeżeli jakimś cudem wszystko pójdzie tak jak należy, to chyba lepiej będzie dla nich importować gaz z kraju z którym są w zakorzenionej unii gospodarczo-politycznej , bez konieczności świecenia oczami przed własną opinią publiczną w sytuacjach gdy u największego dostawcy odzywa się jego azjatycka natura.

Cytat:
Zupełnie inna jest kwestia Iranu i KRLD które są jawnymi wrogami USA i NATO, inna sprawa Polski. Sprzeciw co do broni nuklearnej w naszej obecnej sytuacji napewno podniosłaby Rosja, przynajmniej do czasów rządów Łukaszenki także Białoruś. Polscy politycy musieliby wykazać się niesamowitym "darem przekonywania" Zachodu żeby ten nie ugiął się przed Rosją oraz cohones właśnie gdyż różnego rodzaju blokady gospodarczo ekonomiczne przez kilka lat byłyby pewne.
Jeżeli Amerykanie mają wielki problem z tym żeby umieścić u nas Patrioty, to jakakolwiek zgoda na dołączenie nas do nukleranego stolika wydaje się w tym przypadku totalnym political fiction. Nikomu tam nie jesteśmy potrzebni(ani ,,naszym'' ani ,,im''), szczególnie że panująca tam zasada równowagi jest traktowana z dużą dozą delikatności.

Cytat:
Obserwując politykę Niemiec od momentu odstawienia od władzy Helmuta Kohla, realizwoany jest przede wszystkim ten 3 wariant. NIemcy przez pewien okres tego czasu były hamowane przez UE - jako Związek Państw, ale biorąc pod uwagę zmiany jakie mogą zajść wewnątrz UE oraz dążenie do "większego zacieśnienia współpracy w ramach UE", trzeci wariant staje się coraz groźniejszy....
Przy wprowadzeniu niekonwencjonalnych sposobów wydobycia gazu i zwiększeniu integracji wewnątrz UE, celowość współpracy na lini Rosja-Niemcy zdecydowanie zmaleje. Co więcej, Rosja jest naturalnym przeciwnikiem mocniej zintegrowanej Unii. Myślę, że jawne przykłady rywalizacji będzie można bez szczególnego wnikania w sedno sprawy zaobserwować przy próbach poważnego wciągnięcia Ukrainy w orbitę Unii.
http://ec.europa.eu/polska/news/opin...i_rosji_pl.htm
Ostatnio edytowane przez Mareq : 20.09.2012 o godz. 00:06.