|
Inicjatywy zbiorowe, spotkania - to zawsze jest mile widziane i wskazane. Stadiony i klimat ludzi, którzy tutaj przychodzą to ciekawe miejsce na promowanie symboli i wartości narodowych. Dużo młodych ludzi, dla których taka oprawa, jak ta na temat Pileckiego we Wrocławiu, może być doskonałą zachętą do dalszych poszukiwań i poszerzania wiedzy...
Ale trzeba pamiętać też o pracy u podstaw, w naszych własnych domach. Na rynku jest masa fajnych opracowań historycznych. I nawet jeżeli ktoś boi się książek historycznych, to są fajne kolorowe czasopisma, niosące ze sobą odpowiednią wartość.
Co stoi na przeszkodzie, by bratu, siostrze, wujkowi czy siostrzeńcowi podrzucić wybrany artykuł z takich pozycji, jak UważamRze - Historia czy Focus Historia?
Miałem okazję przeglądać sierpniowy nr poświęcony Powstaniu Warszawskiemu. Relacje świadków i ich plastyczne opisy masakry na Woli robią niesamowite wrażenie. Wydania bogate w fotografie i grafiki map dają świeże spojrzenie na nowe wydarzenia, o których do tej pory nie wiedzieliśmy.
Myślę, że odpowiednio przekazane osobom trzecim pobudzą ich wyobraźnię oraz zachęcą do dalszych poszukiwań... i będą naturalną przeciwwagą, dla prób porzucenia pewnych faktów.
"Kradzione szczęścia nie daje..."
|