|
Probierza broni tylko jedno - słaby materiał ludzki.
Złe przygotowanie fizyczne, brak jakichkolwiek schematów (poza stałymi fragmentami), nieustanne rotowanie składem, a Sikorski - którego rzekomo polecał - grzeje ławę.
Nie widać pomysłu w grze, w pałę dostajemy od kandydatów do spadku. I to dostajemy bardzo przekonująco. Strach pomyśleć co będzie z silniejszymi drużynami.
"Weszło" pokochało Probierza w momencie, gdy ten rozpoczął wraz Bednarzem demontaż Wisły proporcjonalnie do tego, jak mocno pluło na Holendrów. Nic dziwnego, że teraz go bronią.
Osobiście uważam, że trenerowi można wybaczyć brak punktów, ale nie - brak pomysłu na grę. Nie po takim czasie - tu już powinny być nie tyle zwycięstwa czy remisy, co jakiś ślad myśli trenerskiej Probierza. Jakimś cudem gra coś Podbeskidzie, gra Widzew, gra Polonia - a żaden z tych zespołów nie ma w składzie piłkarskich tuzów, dwa ostatnie zaś były kompletowane w sposób wręcz rozpaczliwy.
Wydaje mi się, że Probierz to mitoman. Jeżeli jednak chce się spełniać literacko, to niech to robi poza ławką trenerską. Wątpię jednak, żeby po jego złote myśli ustawiały się kolejki w księgarniach. To po prostu słaby trener jest.
Reasumując: nie martwią mnie (na razie) straty punktów - mamy słaby skład, jednak kompletny brak pomysłu na grę przeraża. Z dwojga łysych demagogów pierwszy do wylotu powinien być Bednarz, ale Probierz nie ma nic na swoją obronę. Wszystko wskazuje na to, że podąża on obecnie drogą Ulatowskiego: od napompowanego medialnie szamana do trenerskiego niebytu.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 17.09.2012 o godz. 23:59.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
|