|
Nie zależy mi na Probierzu. Jednak zanim wybierze ktoś (kto?) nowego trenera, może wybrałby jakiegoś prezesa? Pilch jest od Telefoniki i na produktach, które trzeba sprzedawać ludziom się nie zna. Jak na razie żaden z prezesów Wisły nie znał się na produktach sprzedawanych ludziom.
Czym innym jest znaleźć nabywcę na kilometry kabli, a czym innym sprzedać show (a piłka to jednak show). I choć mówi się there's no business like show business, to jednak menadżer od kabli musi mieć inne zalety niż menadżer od widowiska.
Najpierw czujący futbol jako biznes prezes Wisły a potem ewentualne zmiany trenera, piłkarzy i czego tam jeszcze. Jeśli będzie inaczej, będzie tak jak jest.
Panie, co wszystko wiedzą, w skrócie wszystkowiedźmy..
|